Lider poległ w Bielsku-Białej!
W 11. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zmierzył się z liderem - Nadwiślanem Góra. Bielszczanie rozbili lidera 3:0!
BKS Stal - Nadwiślan Góra 3:0 (0:0)
Bramki:
1:0 Uzoma (52')
2:0 Pontus (84')
3:0 Lewnadowski (88')
Żółte kartki: Zdolski, Brychlik - Szędzielarz
Czerwona kartka: Szędzielarz (87' - za dwie żółte)
BKS Stal: Kozik, Zdolski, Sornat, Antczak, Kopeć, Rucki (90. Góralczyk), Wójcik, Czaicki, Caputa (87. Habdas), Luke (77. Pontus), Brychlik (81. Lewandowski)
Nadwiślan: Michalak, Boczek, Trzcionka, Szwarga, Furczyk (77. Gurbisz), Szędzielarz, Matysek, Sikora (53. Ferreira), Zaremba, Reinhard (53. Łoboda), Łączek (87. Wójcik)
W 11. kolejce III ligi śląsko-opolskiej trzecia w tabeli bialska Stal podejmowała lidera Nadwiślana Góra. Zespół prowadzony przez trenera Adama Noconia to prawdziwa rewelacja ligi. Beniaminka III ligi wymieniano co prawda w gronie faworytów, ale piłkarze Nadwiślana zaskakują wszystkich. Przed meczem z BKS Stal nie przegrali jeszcze spotkania ( 8 wygranych i 2 remisy) i z 26 punktami na koncie przewodzili ligowej stawce. Bielszczanie po słabszym okresie gry, w którym przez miesiąc nie potrafili wygrać, wreszcie zaczęli punktować. Wygrane z Przyszłością Rogów i Czarnymi Otmuchów dodały podopiecznym trenera Jana Furlepy wiary i pewności siebie, dlatego też sobotnia potyczka zapowiadała się bardzo ciekawie.
Od mocnego uderzenia rozpoczęli goście, którzy już w pierwszej akcji mogli wyjść na prowadzenie. W pole karne BKS dośrodkował Krzysztof Zaremba, a piłkę sprzed nosa Łukasza Reinharda wybili bielscy obrońcy. Kolejne minuty to przewaga bielszczan i sporo strzałów na bramkę Marcina Michalaka, jednak niewiele z nich zmierzało w światło bramki. W 25. minucie znów gorąco zrobiło się pod bramką gospodarzy. Marcin Trzcionka chciał dośrodkować w pole karne, jednak zamiast tego wyszedł mu niezły lob, który o mały włos nie zaskoczył Krzysztofa Kozika. W 31. minucie nastąpiła odpowiedź bielszczan. W pole karne Nadwiślana dośrodkował Damian Zdolski, a najwyżej do piłki wyskoczył Przemysław Brychlik. Jego strzał głową okazał się zbyt lekki i bramkarz gości bez problemów złapał piłkę. W pierwszej połowie najbliżej szczęścia był jednak Krzysztof Zaremba, który w 43. minucie strzelił na bramkę BKS, piłka odbiła się jeszcze od obrońcy i lecąc łukiem minęła Kozika. Na szczęście strzał był minimalnie nieprecyzyjny, a futbolówka odbiła się od słupka.
Druga połowa zaczęłą się dla bielszczan znakomicie. W 52. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Marcin Czaicki, głową do środka boiska zgrał Sebastian Kopeć, a piłkę do siatki gości skierował Luke Uzoma. Odpowiedź gości nastąpiła po pięciu minutach. W polu karnym głową strzelił Tomasz Matysek, a piłka odbiła się od słupka. Nadwiślan chcąc szybko wyrównać podejmował coraz większe ryzyko, dzięki czemu bielszczanie mieli dużo więcej miejsca na boisku. Próbowali to wykorzystać strzelając z dystansu, ale dobrze w bramce gości spisywał się Michalak. Im bliżej było końca meczu, tym bielszczanie coraz bardziej cofali się do obrony. Nadwiślan zyskał przewagę i kilka razy w polu karnym Kozika było gorąco. BKS skupiał się już tylko na kontratakach, ale za to był skuteczny. Po akcji w 84. minucie dwóch rezerwowych Karola Lewandowskiego i Marcina Pontusa, ten drugi pokonał Michalaka strzelając gola na 2:0. Trzy minuty później Łukasz Szędzielarz z Nadwiślana za faul został upomniany drugą żółtą kartką, a goście musieli kończyć mecz w dziesięciu. W 88. minucie meczu wynik na 3:0 strzałem z dystansu ustalił Karol Lewandowski. BKS Stal pokonał Nadwiślana 3:0 i odrobił do lidera trzy punkty (zostało jeszcze pięć oczek). Dla Nadwiślana była to pierwsza porażka w tym sezonie.







